Tag: reżim

Górale wolni od komunistycznego reżimu

Górale wolni od komunistycznego reżimu

Jak ustrzec się przed czerwoną władzą?

Wolne miasto Zakopane. 1956 – 1970 (https://www.taniaksiazka.pl/zakopane-jerzy-kochanowski-p-1324289.html) to ciekawa propozycja wydawnicza od Jerzego Kochanowskiego, który na ponad trzystu stronach opisuje fenomen jedynej, “wolnej” od ideologii komunistycznej krainy, w której jej założenia nie miały najmniejszej racji bytu. Historia, opisana przez autora, nie jest popularna i na próżno szukać jej w powszechnym obiegu lub w opracowaniach popularnonaukowych. Publikacja trzyma się datowania, które zbiega się z obejmowaniem przez Władysława Gomułkę funkcji Przewodniczącego KC PZPR.

Miasteczko, położone w malowniczej okolicy, przy samej granicy, wydaje się zawsze skryte i odizolowane od świata. Góruje tu przyroda, tradycje i oddanie do ziemi. Nie bez przyczyny wielu artystów szukało tu wytchnienia i weny, czasami zakotwiczając na dłużej. Kiedy komunistyczny reżim trzymał cały kraj w żelaznym uścisku miejscowość nie poddała się temu reżimowi. Wszędzie, gdzie nie sięgnąć okiem, pojawiały się transparenty nawołujące do najgorszych i najbardziej krwawych zbrodni ludowej ideologii – Marca’68 i Grudnia’70. Co prawda w szkołach dalej (formalnie) nie można było nauczać religii, a po ulicach przechadzali się agenci Służb Bezpieczeństwa, to Zakopane, na swój sposób, prowadziło odrębny tryb funkcjonowania.

Partia bez sił i szans

W dokumentach, które cytuje autor, pojawia się bezsilność komunistów w kontekście szerzenia propagandy w Zakopanem. Wszystkie ich wysiłki spełzają na niczym, a przygotowani i sprytni górale nie odpuszczają w swoim zacietrzewieniu. Okazuje się, że nic nie da się zrobić, miasteczko staje się niejako państwem w państwie, dyktującym swoje własne zasady. To jedno z nielicznych miejsc, a na taką skalę jedyne w PRL-u, w którym organizuje się prywatne, a nie państwowe inicjatywy. Nie obchodzi się świąt typu 1 Maja i 22 Lipca, na nic zdają się prośby i groźby. Urzędnicy partyjni w końcu się poddają, udając, że nie widzą co dzieje się w miejscowości, pod warunkiem, że nikt jawnie nie będzie atakował tam panującej władzy. Cisza, która zapada nad działalnością mieszkańców trwa przez prawie dwie dekady, jest bacznie obserwowana, ale nikt w tej sprawie nie interweniuje.

Publikacja dotyka działań społeczności, która opiera się władzy, tworząc strukturę niepodzielnej jedności. Szara strefa wpływów dotyczy działalności na wielu, niezwiązanych ze sobą obszarach – prowadzeniu lekcji religii, kultywowaniu tradycji, a także wzroście dzietności. Niewielu badaczy podejmuje prace nad tymi zagadnieniami, określając je jako prozaiczne. Okazuje się, że w nich tkwi największa siła i najciekawsza opowieść dla potomnych.

Food obraz autorstwa freepik - www.freepik.com